Moje TOP 12 z Inglota, czyli produkty które uwielbiam cz. 1

8 Comments

O Inglocie słyszała chyba każda blogerka w Polsce. Moja przygoda z tą firmą  trwała około 1,5 roku i dzięki temu miałam okazję i możliwość dobrze poznać większość produktów tej firmy.
Dzisiaj przedstawię produkty, które moim zdaniem są fenomenalne i warto przyjrzeć im się bliżej. Z racji tego, że produktów wybrałam aż 12 i o każdym mam coś do powiedzenia to postanowiłam podzielić ten post na 2 części. Planuję także zrobić spis produktów, których nie lubię.

A więc przechodząc do rzeczy, moi ulubieńcy. Posiłkować się będę zdjęciami ze strony www firmy oraz z firmowego Facebooka.

1. Cienie systemu Freedom- co tu dużo mówić uwielbiam je i już nie wyobrażam sobie nie posiadam ich w swojej kolekcji. Są dobrej pigmentacji, nie osypują się, dobrze się rozcierają a wybór kolorów i wykończeń jest spory bo mamy cienie w wersji matowej, perłowej oraz wersje z brokatem. Ja najbardziej lubię matowe i DSy czyli posiadające matową bazę i delikatne drobinki.
A tak wyglądają moje ulubione palety:

Oczywiście nie kupiłam wszystkich cieni na raz ;) Każdego miesiąca dokupowałam 2-3 nowe kolory i uzbierała się całkiem spora kolekcja a ja przy tym nie zbankrutowałam.

2. Pigmenty i cienie sypkie- są po prostu przepiękne. Najśmieszniejsze, że w swojej kolekcji mam tylko 1 sztukę bo nigdy nie mogłam się zdecydować, który wybrać. Satynowe pigmenty dają przepiękny błysk na powiece, matowe kolory są natomiast bardzo nasycone i intensywne. Pomimo, że mają sypką konsystencje to pracuje się z nimi bardzo dobrze. Zwłaszcza te perłowe mają świetną przyczepność do powieki i nie osypują się. Dokładając do tego piekielną wydajność i fakt, że nie mają one terminu ważności bo się najzwyczajniej w świecie nie psują to nawet ta cena ok. 30 złotych nie wydaje się taka duża.

źródło: klik!
źródło: klik!
źródło: klik!

3. Róże do policzków- szeroka gama kolorystyczna w której każdy znajdzie coś dla siebie, świetna pigmentacja, trwałość i cena w okolicach 20 złotych. Lubię to!

źródło: klik!

4. Pudry sypkie- głównie puder hd i klasyczny sypki 30 gramowy. Lubię je za to, że bardzo dobrze współpracują z podkładami i korektorami. Wyglądają na twarzy bardzo naturalnie. Wersja 30 g nie jest transparentna, daje kolor a co za tym idzie można nią delikatnie zwiększyć krycie podkładu. Dodatkowo jest szalenie wydajna i po prostu się opłaca. Puder HD natomiast jest już transparentny. Świetnie wygładza optycznie twarz, która po zaaplikowaniu go wygląda na promienną i wypoczętą. Sprzedając klientkom ten produkt nawet nie musiałam się za bardzo produkować, wystarczyło, że nałożyłam im go na twarz i pokazałam lusterko a Panie widząc efekt finalny momentalnie go kupowały.

źródło: klik!
5. Tusz wydłużająco-podkręcający- Ma dosyć specyficzną bardzo cieniutką szczotkę, którą można bardzo fajnie wyczesać rzęsy od samej nasady. Szczoteczka chwyta nawet najkrótsze rzęsy i ładnie je podkreśla. Nie skleja ani nie osypuje się. Mała szczoteczka idealnie sprawdza się do malowania dolnych rzęs. Zdecydowanie mój faworyt wśród tuszów tej firmy.
6. Kredki Kohl- bardzo miękkie i bardzo trwałe. Łatwo można z nimi pracować, fajnie się rozcierają jednak jak zastygną na powiece to są wodoodporne. Początkowo firma miała ją tylko w kolorze czarnym, z czasem jednak ku mej uciesze wprowadzili inne kolory w tym także cielistą! Ja najbardziej lubię jednak czarną i brązową, która świetnie wygląda roztarta na dolnej powiece.
źródło: klik!


Dziś to na tyle, za kilka dni pojawi się część druga.

Znacie Inglota? Macie jakiś swoich ulubieńców?

KiziaMizia

Dziękuję za odwiedziny :-)

8 komentarzy:

  1. Słabo znam Inglota, dotychczas miałam do czynienia tylko z cieniami Freedom i bibułkami matującymi - świetne produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszsytko lubie po za tuszami, dla mnie to jakas pomylka. PS: Czemu jzu nei pracujesz w Inglocie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo nie lubię tego nowego z silikonową szczoteczką :-(

      przeprowadziłam się za Odrę, zresztą to była tylko praca dorywcza :)

      Usuń
  3. Bardzo lubię cienie inglota. Szkoda, że tak późno je poznałam:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno nei kupiłam nic z Inglota. I obecnie nic nie mam w swojej kolekcji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Inglot ma cudowne róże, zgadzam się :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wyrażenie swojej opinii :)
Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć na wszystkie pytania.

Komentarze niestosowne, obraźliwe lub nachalnie reklamujące będą usuwane.