Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PatRub. Pokaż wszystkie posty

3 aktualnie stosowane kremy do rąk :)

Ostatnio coś bardzo polubiłam takie zbiorcze recenzje. Dzisiaj opiszę 3 kremy do rąk, które są aktualnie w moim posiadaniu. A musicie wiedzieć, że kremy do rąk są nieodłącznym elementem mojego codziennego bytu. Zużywam je namiętnie w tempie ekspresowym, mój tato nieraz się mnie pyta czy je zjadam, bo co chwilę wyrzucam jakieś puste opakowania ;)

Oto gwiazdy dzisiejszego postu:

No to zaczynamy!


Marka Pat&Rub jest marką dosyć nową na rynku. Jej założycielką jest pani Kinga Rusin, znana na pewno większości z Was. Produkty marki Pat&Rub są to produkty o naturalnych składnikach roślinnych, z eko certyfikatami. Relaksujący balsam do rąk trafił do mnie jako upominek na spotkaniu wrocławskich blogerek. Znajduje się on w 100 ml tubie z poręczną i higieniczną pompką. Niestety produkt jest raczej duży gabarytowo, jak dla mnie kompletnie nie nadaje się do torebki. Jego konsystencja jest gęsta, ale dosyć lekka. Dobrze się rozsmarowuje i dosyć szybko wchłania. Pozostawia na dłoniach aksamitny film, który jest nawet przyjemny. Jego zapach jest naprawdę intensywny i utrzymuje się jakiś czas na dłoniach, co dla mnie niestety jest minusem gdyż nieszczególnie przypadł mi do gustu. Skóra po jego użyciu jest zauważalnie gładsza. Niestety krem dosyć słabo nawilża i z przesuszonymi dłońmi nie da sobie rady.

Podsumowując:
+ opakowanie z pompką
+ przyjemna konsystencja
+ szybko się wchłania
+ wydajność
+ dłonie po jego użyciu są przyjemnie gładkie
+ naturalny skład
- zapach (kompletnie nie moje nuty)
- słabo nawilża
- cena ( 39 zł za 100 ml)

Czy kupię następne opakowanie? Raczej nie. Zapach jest dla mnie męczący, a cena zaporowa.

Dla zainteresowanych skład:





Krem do rąk glicerynowy marki Cztery Pory Roku. Przyznaję się bez bicia: uwielbiam go! Jest duży (130 ml), tani (mniej niż 5 zł) i świetny! Posiadam wersję o zapachu wiśni japońskiej i zapach jest naprawdę cudny. Subtelny, delikatny i bardzo przyjemny dla nosa. Konsystencja jest lekka i szybko się wchłania. Krem dobrze nawilża i sprawia, że dłonie są przyjemnie miękkie. Dobrze dostępny (Rossman i Natura) i bardzo wydajny. Idealny krem do codziennego stosowania. Wrócę do niego na pewno wiele razy. Gorąco polecam wypróbować :)


Garnier intensywna pielęgnacja, regenerujący krem do rąk. To agent do zadań specjalnych. Odkryłam go ubiegłorocznej zimy za namową koleżanki. Przez wysokie mrozy i nie noszenie rękawiczek moje ręce były wtedy w opłakanym stanie, skóra aż mnie piekła i żaden inny krem nie dawał sobie w tym rady. Ta mała czerwona tubka z miejsca stała się numerem 1 w rankingu kremów do rąk. Miękka tubka idealnie nadaje się do torebki. Jej jedyny minus to odkręcana zakrętka. Konsystencja kremu jest gęsta, treściwa i skoncentrowana, wystarczy niewielka kropla aby poczuć jego działanie. Świetnie nawilża i odżywia dłonie, nawet te w naprawdę kiepskim stanie. Jego efekty odczuwalne są długotrwale, nawet do umyciu rąk. Zapach początkowo niezbyt mi się podobał, ale po zużyciu jakiś 3 tubek już się do niego przyzwyczaiłam. Jest wydajny, dostępny niemal wszędzie i w przystępnej cenie ok. 7 złotych. Na lato może być zbyt treściwy i ciężki, ale na jesień i zimę to must have! Ja na pewno będę do niego wielokrotnie powracać bo to najlepszy krem jaki kiedykolwiek miałam.

A jaki jest Wasz ulubiony krem do rąk?

Pat & Rub- mleczko oczyszczające

Chyba jestem jedną z nielicznych osób, która dostrzega wyższość mleczek do demakijażu nad płynami micelarnymi. Mleczka bardzo lubię i nie wyobrażam sobie zmywania makijażu oczu czymś innym. Ucieszyłam się więc gdy dzięki współpracy z Magazynem Drogeria otrzymałam do testów mleczko oczyszczające marki Pat&Rub.


Mleczko znajduje się w dużej 200 ml, plastikowej butli z poręczną pompką. Pompka działa bez zarzutu, nie zacina się i łatwo dozować ilość pożądanego kosmetyku. Design opakowania jest bardzo prosty, nie mniej jednak bardzo elegancki. Moje mleczko bardzo często ze mną podróżuje i zauważyłam, że napisy z etykiety nieco się starły. Konsystencja mleczka jest kremowa i delikatna, bardzo dobrze rozprowadza się na skórze twarzy oraz powiekach. Niewątpliwie moim ulubionym aspektem jest jego zapach, który jest dla mojego nosa obłędnie przyjemny. Bez mrugnięcia okiem kupiłabym perfumy o takim zapachu ;)
Mleczko stosuję głównie do demakijażu oczu. Wyciskam 2 pompki na wacik, przykładam do powieki i lekko dociskam. Następnie przytrzymuję kilka sekund i przecieram skórę ścierając resztki makijażu. Mleczko świetnie radzi sobie z eyelinerem i tuszem do rzęs. Dodatkowo lubię w nim to, że nie podrażnia moich oczu oraz nie pozostawia tłustego, lepkiego filmu. Wręcz przeciwnie skóra po jego użyciu jest gładka i miękka. Z tym kosmetykiem cowieczorny demakijaż stał się przyjemnością. Lubię też przecierać nim twarz z rana, tuż przed nałożeniem kremu, ponieważ świetnie łagodzi wszelkie podrażnienia, odświeża i pozostawia moją skórę miłą w dotyku i promienną. Jedyny minus jaki jestem w stanie znaleźć to cena bo za 200 ml produktu musimy zapłacić 60 zł. Jest to cena zaporowa dla mojego studenckiego budżetu. Mleczko jest jednak bardzo wydajne, ja używam go od około 2 miesięcy i została mi jeszcze połowa opakowania. W przeliczeniu butelka wystarczy mi na około 3 miesiące codziennego stosowania, koszt mleczka rozkłada się wtedy na 20 zł/ miesiąc.
Skład jest również bardzo przyjazny, zawiera w sobie m.in:

Woda orkiszowa* - 15% - łagodzi zaczerwienienia, tonizuje, nawilża
Olej arganowy* - 2% - chroni przed wolnymi rodnikami
Prawoślaz* -2% - łagodzi podrażnienia
Rumianek solny* -  1% - łagodzi podrażnienia, rumień, zaczerwienienie
Naturalna witamina E* – 0,1% - zwalcza wolne rodniki

Podsumowując:
+ opakowanie z poręczną pompką
+ zapach <3
+ konsystencja
+ skład- 100% naturalnych i ekologicznych składników
+ dokładny i delikatny demakijaż
+ łagodzi podrażnienia, odświeża, nie wysusza
+ nie pozostawia tłustego filmu
+ duża pojemność opakowania
+ wydajność
- cena

Mleczko Pat&Rub oceniam naprawdę wysoko. Jest skuteczne, delikatne i przyjazne dla skóry. Używa się go z prawdziwą przyjemnością i mam nadzieję w przyszłości zakupić kolejne opakowania ;)